Jacek Smit Kowalski. Jestem właścicielem firmy i jej wiodącym ekspertem. Niezależnym doradcą i wykładowcą, projektantem kulturowego otoczenia inwestycji. Specjalizuję się w kształtowaniu tożsamości i zmysłowego wizerunku firm, produktów oraz ich Właścicieli. Wiedzę czerpię z ksiąg i bacznych obserwacji ludzkich zachowań. Uśmiech losu sprawił, że wykształcili mnie wspaniali nauczyciele (druhna Zofia Baster, dr Leopold Kielanowski, docent Roman Peretiatkowicz, Al Ries, team doradców Irlandzkiej Organizacji Turystycznej).
Mając 2,5 roku, w płóciennym plecaku taty zrobiłem pierwsze zimowe „wejście” na Turbacz. Sądzę, że od tego wydarzenia datuje się moje prawdziwe zainteresowanie turystyką. Jestem wędrownikiem, krajoznawcą, adoratorem starych, zapomnianych przedmiotów. Oczarowuje mnie architektura organiczna, współczesny design i dusza staroci. Organizuję wyprawy do źródeł – zwłaszcza pierwotnych kultur.
Mam za sobą karierę urzędniczą – zapewne za sprawą przeznaczenia zostałem pierwszym dyrektorem Biura Promocji Krakowa. Zaproszony przez Urząd Kultury Fizycznej i Turystyki, pełniłem funkcję menedżera marki city & culture w Programie Phare TOURIN UE. Tak poznałem stolicę. Warszawą jestem zafascynowany – to największa w Polsce przestrzeń dla uprawiania (cultus!) Osobistej Wolności. Będąc niekonwencjonalnym Krakusem miałem okazję wyrazić to na kartach strategii rozwoju turystyki dla Traktu Królewskiego.
Ochoczo uczestniczę w kampaniach propagujących rozwój narodowej turystyki. Jako wykładowca akademicki, swoje naukowe i pedagogiczne zainteresowania koncentruję na zagadnieniach rozwoju rodzimego przemysłu czasu wolnego. Jestem autorem szeregu publikacji, ekspertyz i strategii oraz propagatorem teorii marki emocjonalnej. Moja szczególna własność to Czas Wolny, którego znak zarejestrowałem w Urzędzie Patentowym RP.
Kraj, w którym mógłbym mieszkać to Portugalia, a kraj który chciałbym odwiedzać co roku to Nepal. Miasto, które mnie zachwyca to modernistyczna Gdynia. Ponieważ jestem przekorny, dlatego zamiast nad morze, wyprowadzę się z dusznego Krakowa w Beskid Niski, nazwany przez National Geographic Moną Lisą polskich gór. Tam zapewne znajdzie swoje miejsce Firma i bliscy mi ludzie.
Jacek „Smit” Kowalski