Jest to segment filozofii naszej firmy. Rozwój turystyki zawłaszcza przestrzeń. Turystyka ma znamiona ekspansji cywilizacyjnej - jest nieuchronna. Ochroną powinny być objęte źródła naturalnego i kulturowego dziedzictwa. Bez świadomości ich istnienia nie będzie turystyki. Nasze opracowania zawierają notę informującą producenta, lub społeczność lokalną o zagrożeniach, jakie powoduje niezarządzany ruch turystyczny.
Rozwój produktu turystycznego, zwłaszcza na obszarach chronionych, ma znamiona ekspansji cywilizacyjnej. Komercjalizacja regionalnych produktów jest ukierunkowana przez strategie biznesu. Z reguły nie proponuje się w nich narzędzi zarządzania, limitowania i monitorowania zachowań ruchu turystycznego. Zrównoważona turystyka może uczynić wiele dobrego dla lokalnych gospodarek. Z oczywistych względów nie można negować postępu, nowych potrzeb rynkowych, a zwłaszcza prawa ludzi do zarabiania pieniędzy na bazie dostępnych walorów. Niemożliwe jest izolowanie lokalnego dziedzictwa w rezerwatach „przeszłości”. Temu celowi służą skanseny i parki etnograficzne.
Niemniej bierność i działanie: „reakcja zamiast akcji” daje turystyce uprawnienie do spontanicznej eksploatacji lokalnych walorów. Odruch podróżowania jest żywiołową migracją milionów ludzi. Branża nominuje siedziska autentyzmu na modne destynacje turystyczne, poczym „rozdziedzicza[1]” je – trwale uszkadzając genetyczny kod tożsamości. Jeżeli nie jest on właściwie chroniony.
Niezarządzana turystyka zmienia nieodwracalnie pierwotny krajobraz kulturowy. Przywozi ze swego środowiska nawyki konsumpcyjne i przyzwyczajenia do korzystania z przywilejów „wyprzedaży” wartościowych walorów miejscowego dziedzictwa za każdą cenę. Narzuca je lokalnemu rynkowi podaży. Po jakimś czasie ten punkt widzenia zostaje zaakceptowany przez tubylczą wspólnotę i uznany za własny. Skutki tego widoczne są w Zakopanem. Lokalne wspólnoty nieostrożnie udostępniają swe „wnętrze” i tajemnice, a turysta zbyt łatwo się do nich zbliża. Bezwarunkowe udostępnienie źródeł tożsamości niesie poważne zagrożenia. Jednostki łączą się w segmenty rynkowe, z czasem tworzą tłum, określany masowym ruchem przyjazdowym. Jego motywacją nie jest jak dawniej krajoznawstwo
i utożsamianie się z odwiedzanym miejscem, a chęć zadośćuczynienia egocentrycznym potrzebom.
Źródła osłania się ograniczając do nich dostępność po to, by zachowały czystość. Podobnie jak służby miejskie otaczają szczególną troską źródliska, które zasilają sieć wodociągową. Większość ludzi wie, że te źródła istnieją, ale nie mają do nich dostępu. Świadome i mądre – czyli z głową - planowanie produktu oznacza, że producent powinien uwzględnić pierwiastek tajemniczości w urządzanej przez siebie scenerii dla przeżyć turystycznych. Powinien jednocześnie pamiętać, że najważniejsze w tajemnicy jest to, aby nigdy nie była odkryta! O tym przypominamy naszym Zleceniodawcom!
W tym świetle rola producenta (społeczności lokalnej) w dbałości o „czystość źródeł” dziedzictwa kulturowego powinna opierać się na jednoznacznym, moralnym nakazie ich ochrony przed cywilizacyjnym „zanieczyszczeniem”.
Ochrona źródeł tożsamości przed „rozdziedziczeniem” nie powinna polegać na ukrywaniu materialnych i niematerialnych walorów przed obcymi. „Źródła” poprzez samo swe istnienie nie tworzą jeszcze kontekstu dla doświadczeń turystycznych. Ich wartość emocjonalna nabiera znaczenia wtedy, gdy „ktoś” je przypadkowo odkryje. To są pojedyncze przypadki, gdy społeczność lokalna w świadomym procesie waloryzacji własnego dziedzictwa uznaje je za cenne symbole warte pokazania.
Definicja biznesu, program inwestycji powinny uwzględniać reguły zrównoważonego rozwoju miejsc i obszarów objętych planowaniem strategicznym. Powinny mieć wzgląd na edukowanie społecznego odruchu ochrony źródeł tożsamości i autentyzmu. Także
w interesie turystów, w trosce o jakość i emocjonalność ich doświadczeń kulturowych.
[1] neologizm autora do rozumienia intuicyjnego